
Stulejka i krótkie wędzidełko prącia
Usunięcia napletka (tzw. obrzezanie) wykonuję ze względów estetycznych, ale też w przypadku stulejki, czyli przewężenia napletka wrodzonego lub nabytego w przebiegu powtarzających się mikropęknięć skóry, nawracających stanów zapalnych, liszaja twardzinowego, cukrzycy itp. Trafiają do mnie również pacjenci wymagający zabiegów poprawkowych po resekcjach napletka wykonanych wcześniej przez innych lekarzy.
Na przestrzeni wielu lat mojej praktyki moja technika zabiegowa systematycznie ewoluowała i obecnie zabiegi, które wykonuję charakteryzują się przede wszystkim:
- użyciem klasycznego noża chirurgicznego (co prawda przez krótki czas przeprowadzałem zabiegi z wykorzystaniem ultrapulsacyjnego lasera chirurgicznego CO2, ale moim zdaniem dodatkowy uraz termiczny brzegów rany wpływa spowalniająco na naturalne mechanizmy jej gojenia się; z jakiegoś też powodu topowi światowi androlodzy nie zaadaptowali tej techniki w swojej codziennej praktyce chirurgicznej)
- wykorzystaniem w znieczuleniu nie tylko lignokainy, ale również długo działającej bupiwakainy, która zapewnia zdecydowanie dłuższe działanie przeciwbólowe
- zastosowaniem diatermii bipolarnej - ograniczającej uraz termiczny w porównaniu do wykorzystywanej zwykle diatermii monopolarnej
- zastosowaniem szwu dwuwarstwowego – osobno na błonę kurczliwą oraz na skórę prącia; pozwala to na wzmocnienie rany zapobiegające jej rozejściu się oraz uniknięcie retrakcji błony kurczliwej prącia wkierunlku proksymalnym od linii cięcia; dodatkowo, według niektórych zmniejsza to również ryzyko powstania obrzęku limfatycznego blaszki wewnętrznej napletka; czasami, w przypadku odpowiedniej anatomii brzegów rany, stosuję szew ciągły w miejsce szwu pojedynczego, ale taka decyzja zapada zwykle w już trakcie samego zabiegu
- dostosowaniem linii cięcia idealnie pod kątem indywidualnej anatomii prącia, na co nie pozwala np. zabieg wykonany przyużycia staplera, gdzie odległość rany od rowka zażołędnego jest zawsze taka sama.
- zastosowaniem opatrunku wazelinowego nasączonego chlorheksydyną, który zapewnia prawidłowe gojenie rany w pierwszym, krytycznym okresie pozabiegowym oraz zmniejsza ryzyko jej ewentualnego zakażenia
- zastosowaniem opatrunku kohezyjnego zakładanego na okres dwóch dni – taki opatrunek praktycznie eliminuje ryzyko powstania dużego krwiaka prącia
- jednoczesnym wykonaniem plastyki krótkiego wędzidełka prącia jeśli okaże się ona konieczna celem zapewnienia optymalnego efektu końcowego
- wykonaniem w razie konieczności zabiegu ROLOCS (ang. Restoration of the Lost Obscured Coronal Sulcus) w przypadku ścisłego zrostu blaszki wewnętrznej napletka ze skórą żołędzi prącia; w odróżnieniu od tego co praktykują zwykle inni lekarze, za taki zabieg pacjent nie musi dodatkowo dopłacać – w końcu to nie jego wina, że w wyniku długotrwałego zwężenia napletka doszło do jego zrośnięcia się z żołędzią prącia
Jak wygląda przygotowanie do zabiegu usunięcia napletka?
Zabieg poprzedza zawsze wcześniejsza wizyta kwalifikacyjna, podczas której omawiam z pacjentem wskazania i ostateczną technikę zabiegu. Rutynowo nie zalecam przed zabiegiem wykonywania badań laboratoryjnych, z wyjątkiem sytuacji, w których podczas wizyty kwalifikacyjnej okaże się, że mogą być one niezbędne. Podczas takiej wizyty pacjentów z nieodprowadzalną stulejką wrodzoną przygotowuję do tego, że pierwsze tygodnie po zabiegu będą trudniejsze niż u innych pacjentów, ponieważ ich żołądź prącia będzie musiała przyzwyczaić się do codziennego dotyku i drażnienia – objawy te ustępują wraz z pogrubieniem się skóry żołędzi oraz jednoczesnym zmniejszeniem jej wrażliwości.
Przygotowanie do samego zabiegu ogranicza się do ogolenia okolicy prącia i moszny kilka dni przed zabiegiem (włosy można również przystrzyc do długości kilku mm), natomiast rano w dniu zabiegu należy wziąć prysznic i założyć przylegającą bieliznę. Nie trzeba być na czczo, ponieważ zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. W przypadku pacjentów stosujących leki rozrzedzające krew należy odstawić je odpowiednio wcześnie przed zaplanowanym zabiegiem.
Zalecenia pozabiegowe prezentują się zwykle następująco:
- opatrunek należy ściągnąć w 2 dniu po zabiegu
- konieczna jest dbałość i higiena operowanej okolicy – przemywać wodą z mydłem (optymalnie mydło Linimag) 1-2 razy dziennie w zależności od potrzeb; następnie ranę należy suszyć papierowym ręcznikiem, spryskiwać Octeniseptem lub Microdacynem; po osuszeniu się rany, nałożyć nanią warstwę wazeliny medycznej lub Linomagu i owinąć lekko jałowym gazikiem, który należy przykleić do skóry prącia za pomocą przylepca medycznego. Opatrunki stosujemy tak długo jak sączy się rana
- w razie niewielkiego sączenia krwi przy zmianie opatrunku należy ucisnąć to miejsce na okres 5-10 minut jałowym opatrunkiem
- przez okres 7-10 dni wskazany oszczędzający tryb życia oraz noszenie przylegającej bielizny – w pierwszych dniach dobrze kiedy prącie przylega do skóry spojenia łonowego, co zapewnia bardziej sprawną grawitacyjną redukcję krwiaka oraz obrzęku
- przez okres 4 tygodni wskazana abstynencja seksualna, autoertotyczna oraz unikanie kąpieli w wannie, korzystania z sauny, jacuzzi itp.
- szwy są szwami wchłanialnymi – brak konieczności ich aktywnego usuwania lub ich ewentualne usunięcie w razie braku samoistnego wypadnięcia w okresie pierwszych 4 tygodni
Od długiego już czasu nie zalecam rutynowej kontroli pozabiegowej, ponieważ tego typu wizyty praktycznie niczego wnoszą. Każdy pacjent po zabiegu otrzymuje numer kontaktowy do lekarza przeprowadzającego zabieg, tak, żeby miał możliwość kontaktu w przypadku pojawienia się jakichkolwiek niepokojących objawów.
Najważniejsze informacje o zabiegu
Okiem specjalisty

Dr Adrian Czekaj
Najczęściej zadawane pytania
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości przed planowaną wizytą lub zabiegiem, sprawdź czy pomóc mogą Ci odpowiedzi na pytania zadawane przez innych pacjentów.
Jedynie na wyraźne życzenie pacjenta zabieg usunięcia napletka wykonuję przy użyciu lasera chirurgicznego. Moim zdaniem zastosowanie lasera pod wieloma względami ustępuje metodzie klasycznej, która jest szybsza, nie zaburza prawidłowego procesu gojenia oraz związana jest z mniejszym obrzękiem brzegów rany. Mimo, że kilka słabej jakości publikacji sugeruje coś wręcz odwrotnego, ale życie po raz kolejny weryfikuje te wyniki.
Zakładane szwy są szwami wchłanialnymi, więc nie ma konieczności ich aktywnego usuwania. Zwykle samoistnie odrywają się od rany po upływie około 2-3 tygodni od zabiegu.
Zabieg z wykorzystaniem staplera na pewno jest najszybszy z wszystkich dostępnych metod. Niestety nie nadaje się w przypadku, kiedy konieczne jest zresekowanie niemal całej blaszki wewnętrznej napletka jak to często dzieje się np. w liszaju twardzinowym skóry napletka i żołędzi prącia. Metoda ta ogranicza też indywidualizację zakresu resekcji pod kątem konretnej anatomii prącia.
Tak. W przypadku, w którym wcześniejszy zabieg nie przyniósł spodziewanej poprawy lub jest nieakceptowalny estetycznie zdarza mi się wykonywać tzw. zabiegi poprawkowe
o upływie tym celu po upływie około 2 tygodni po zabiegu na ranę stosowaać można maści silikonowe lub wyciągi z cebuli. W rzadkim przypadku pacjentów z tzw. blizną przerostową konieczne jest ostrzykiowanie rany sterydem lub zastosowanie terapii laserowej. Trzeba też pamiętać o tym, że ostateczny efekt utrwala się dopiero po około 6 msc., a rana w tym czasie ulega ciągłemu remodelingowi.
